środa, 7 października 2009

Droga do Broken Hill

07.10 karol

Po noclegu w Dubbo, z samego rana ruszyliśmy na zachód --- w kierunku historycznej miejscowości Broken Hill. Wiemy (z naszego przewodnika po Australii, który niestety przedwczoraj zgubiliśmy), że gdzieś w tamtych okolicach znajduje się stare i opuszczone "miasto duchów"... No dobra, może i duchów tam nie ma --- no ale wszystko wygląda jak z westernów z Clintem Eastwoodem. ;)

Do Broken Hill jest z Dubbo jakieś 760km, tak więc jechaliśmy przez cały dzień, podziwiając australijskie krajobrazy i wypatrując kangurów przy drodze. Na szczęście okazało się, że nie są jakąś wielka rzadkością w tych okolicach, i kilka udało nam się sfotografować.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza