czwartek, 1 października 2009

Bonus żeglarski

01.10 karol, accek, piotrek

(Na melodię La Carmeline)


Trzej żeglarze Accek, Piotr
i Karol co urwał szot
w Raiatea wzięli łódź,
przez Pacyfik chcieli pruć.

I po wyspach szła już wieść

że z Neptunem grają w kości.
Ważne, że z nich każdy chciał
rzucić się w kolejny szkwał!


Accek zuch jak mało kto

w pierwszy dzień już badał dno.
Gdyby nam zatopił jacht,
to wystawałby sam maszt.

I tak wybaczono mu

bo naprawił pompę wody.
Teraz wreszcie każdy mógł
czysty być jak młody bóg.


Dnia drugiego Piotrek nasz
obmył morską wodą twarz.
Ujrzał w dali nowy ląd,
kazał rufę ruszyć stąd.

Z koi było słychać szmer

by przeciągnąć go pod kilem.
Lecz w ten sposób każdy z nas
w Bora Bora był na czas.


Dzielny żeglarz Karol był
talię wybrał ile sił.
Potem na pokładzie spał
zamroczony przez szum fal.

Lecz w dzień trzeci pierwszy wstał,

mógłby tratwą Horn opłynąć.
I już znowu każdy chciał,
1. rzucić się w kolejny szkwał!
2. lecz nasz rejs tu koniec miał! // na bis

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza